Przykra jazda
by Zena
(Trójmiasto)
Pięć lat temu poszłam na prawko,bardzo się cieszyłam że może zdam, ale historia inaczej się potoczyła.
Po skończonych godzinach teoretycznych przyszedł czas na jazdy, ale miałam stres który potem minął, ale zaczął się inny ciekawy wątek a ponieważ nie należę do brzydkich dziewczyn, a jeżdziłam z starszym instruktorem to mnie zdziwiły jego zachowania:
A to przypadkiem złapał mnie za rękę albo poprawiał mój pas! W końcu przestało to być zabawne i zmieniłam instruktora, ale to już nie było to i odechciało mi się prawka!
Dopiero teraz zapisałam się ponownie, ale tym razem mam jazdy z panią instruktorką-mężatką , muszę pochwalić się,że super się jeździ i jest całkiem inna atmosfera-mniej stresująca i miła no i za tydzień mam egzaminy z których się cieszę, że są bardziej jasne i łatwiejsze niż kiedyś. Pozdrawiam wszystkich :)