Smarta prowadzi się całkiem fajnie. Byłam bardzo wystraszona, ale mój instruktor na spokojnie wytłumaczył mi, jak się z "nim obchodzić".
Naprawdę nie ma żadnej filozofii, szczególnie że ma automatyczną skrzynię biegów. Nie ma kangurów jak miałam na Octavii Rodziców. Resztę moich "motoryzacyjnych zmagań " widać na filmie.