Czy zawsze warto mówić prawdę?

Na badaniach w wojewódzkim ośrodku medycyny pracy będziesz pytany o różne "drażliwe" tematy. Szczególnie chodzi o picie alkoholu nawet okazjonalne, po tym jak złapano Ciebie wcześniej za jazdę pod wpływem tej używki.  Nie ma łatwej odpowiedzi na pytanie, czy mówić do końca całą prawdę, ponieważ często nawet "picie symboliczne" u osoby nieuzależnionej jest interpretowane jako brak abstynencji alkoholowej i skutkuje otrzymaniem orzeczenia negatywnego.


Obejrzyj filmiki, które opisują podobne sytuacje i zastanów się, co byś zrobił na miejscu osoby, która została poddana temu badaniu. Odpowiedź często nie jest łatwo, tym bardziej, że podpisujesz pewne dokumenty pod groźbą odpowiedzialności karnej.

Jeżeli miałeś podobną sytuację i zostałeś "ukarany" za to, że byleś nadmiernie szczery i wychyliłeś się z jakimś nieistotnym szczegółem, który miał potem tragiczne w skutkach konsekwencje, napisz o tym w komentarzach, do tego artykułu.

Ciekawa sytuacja, kiedy przyznajesz się do jakiś mitingów w Grupie odwykowej i automatycznie jesteś zakwalifikowany jako osoba uzależniona.

Witam, Panie doktorze mam bardzo duży problem z odzyskaniem moich uprawnień. Mianowicie zostałem skazany za jazdę pod wpływem marihuany i odebrano mi prawo jazdy na 12 miesięcy. Po odbyciu kary zgłosiłem się do WOMP-u,  zdałem badania psychotechniczne ale nie zostałem dopuszczony do lekarza orzecznika, ponieważ muszę dostarczyć dokumenty o rocznej abstynencji. 

Ale ja paliłem w życiu najwyżej 20 razy. Sądzę, że Pani psycholożka chce udokumentowania mojej abstynencji, ponieważ w trakcie rozmowy powiedziałem jej,  że byłem parę razy na mitingu grupy odwykowej  i stąd moje pytanie:

- Czy zamiast zaświadczenia o rocznej abstynencji  może być zaświadczenie od psychologa lub psychiatry, że nie kwalifikuję się na leczenie ponieważ nie jestem uzależniony?Nigdy wcześniej nie licząc tego incydentu nie byłem skazany i nagle z tego powodu, że byłem szczery z psycholożką, i powiedziałem jej, że chciałem się wygadać,  otrzymać jakąś radę robi się ze mnie narkomana, i chcą mnie zaszufladkować jako niebezpiecznego, i nieprzewidywalnego kierowcę.


Cześć nazywam się Darek Kraśnicki i odpowiadając na to pytanie.
 Problem z przyznaniem się do uczestniczenia w takich terapiach mitingach czy innych tego typu spotkaniach polega na tym,  że sugerujesz, być może nawet w dobrej wierze, że coś jest na rzeczy.

Czyli nieuzależniony nie chodzi na takie zgromadzenia, bo po co ma chodzić, jak nie ma takiej potrzeby, bo jest nieuzależniony.



W momencie kiedy już przyznajesz się do tego mitingu, to jesteś kwalifikowany jako uzależniony i wątpię czy psycholog lub lekarz zadowoli się innym dokumentem niż potwierdzeniem rocznego okresu abstynencji.

  • ..Wniosek tylko jeden: Warto przemyśleć od początku co się mówi, bo psycholog wie, że ty wiesz, że on wie o twoich spotkaniach. Czyli najpierw pomyśli, potem mów, a nie odwrotnie.Cokolwiek nie powiesz, może być użyte przeciwko Tobie. Na tym kończę. Jak miałeś podobną sytuację, to powiedz jak się to skończyło. Jaki dokument musiałeś dostarczyć.Mówił Darek Kraśnicki z Wrocławia i do zobaczenia wkrótce.

Masz ciekawą historię na ten Temat?

Jak masz interesującą historię w tym temacie, to podziel się ze mną!

[ ? ]

Wgraj od 1-4 zdjęć(będzie Cool)[ ? ]

 

Click here to upload more images (optional)

Author Information (optional)

To receive credit as the author, enter your information below.

(first or full name)

(e.g., City, State, Country)

Submit Your Contribution

 submission guidelines.


(You can preview and edit on the next page)

Sprawdź, co napisali inni kierowcy ?

Click below to see contributions from other visitors to this page...

Napad padaczki 4 lata temu a Kurs na prawko Not rated yet
Co robić, jak chorujesz na padaczkę, a chcesz podejść do kursu na prawo jazdy? Witam. Planuje starać się o prawo jazdy. Choruje na padaczkę napadów …

Click here to write your own.